RSS
niedziela, 20 listopada 2011
Nic nie słyszę, nic nie mówię, nic nie widzę

Pan Premier D. Tusk rozpoczął nowy etap pracy. Stosunkowo sprawnie poszło mu formowanie i przedstawienie składu gabinetu w Sejmie. Nie zauważyłem w głównym nurcie komentarzy specjalnych jęków zawodu związanych z obsadą personalną i merytoryczną świeżo upieczonych ministrów. Możemy zatem śmiało przypuszczać, że zielone światło wraz z parasolem ochronnym nad gabinetem skutecznie będą tłumić niezadowolenie z  zapowiedzianych w expose cięć i podwyższenia wieku emerytalnego. Deklaracje złożone przez Tuska, w przypadku realizacji, dotkną całkiem sporą część społeczeństwa, zatem brak wyrazistej krytyki tych planów ze strony opozycji i potencjalnych pokrzywdzonych rozwiązaniami anty-kryzysowymi, upoważnia mnie do stwierdzenia: czas hossy PO trwa, otępienia w Polsce także

 

sobota, 14 maja 2011
Symultana Tuska

Donek, niczym wprawny gracz z twardą miną udaje, że rozgrywa kolejne partie szachów w krajowej polityce. O ile 4 lata temu przejście posła Antoniego Mężydły z PiS do PO nie było specjalnie zaskakujące, bo poseł Antoni zarzekał się, że nadal będzie prezentował dobre, konserwatywne poglądy, to decyzja Bartka Arłukowicza jest zdumiewająca. Bo niby zajmie się wykluczonymi (domena Ministra Pracy i Polityki Socjalnej pani Fedak, sympatycznej skądinąd Lubuszanki), mniejszościami seksualnymi (działka Radziszewskiej, ale bez komentarza), to trudno oprzeć się wrażeniu, że najbardziej kusiła jedynka na liście szczecińskiej PO.

W trakcie kampanii wyborczej, do której zostało raptem pół roku, Bartek zmierzy się CAŁĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ za politykę Donka. I może dojść do niespodzianki. Bo o ile 4 lata wszyscy bali się PiS i jej wodzów, tak teraz widmo pustych garów we własnym domu, skutecznie opędzi demona Jarosława z głów tej części elektoratu, która ma wątpliwy zaszczyt żyć za  700 zł. miesięcznie. Donek cwanie porachował i wymydumał, że szczeciński bój z Napieralskim, elokwentnego zwycięzcy Agenta, doprowadzi do bratobójczych podziałów między Odrą a Świną. Ale rzeczywistość okaże się zupełnie inna . Dlaczego, ano dlatego, ze Napieralski, konsekwentnie trzyma się swoich poglądów odbudowując Sojusz Lewicy Demokratycznej, a Arłukowicz, za chwilę rozpuści się niczym visolvit w szklance Platformy, którą z obrzydem Donek będzie musiał  spełnić toast za pomyślność koalicji PO-SLD. A Bartosz Arłukowicz powróci do pielgrzymek po kraju z opowieściami o swoich marzeniach, o Polsce w jakiej chciałby żyć, tylko kto wtedy zechce słuchać zaszachowanego pionka?

 

wtorek, 22 marca 2011
Na wschód znowu wieje chłodem

CBOS opublikował interesujące badania oceny badania opinii Polaków nt. stosunków polsko-rosyjskich. Wnioski zeń płynące nie są niestety optymistyczne. Wypadek pod Smoleńskiem i co za tym idzie umiejętne podgrzanie przez polityków prawicy wydumanej winy Rosjan w sprawstwie katastrofy, spowodowała powrót do sytuacji z początków lat 90-tych i wzrostu tendencji negatywnych.

I tak:

54 proc. Polaków obciąża odpowiedzialnością za katastrofę po równo stronę polską i rosyjską; 19 proc. uważa, że większa część winy leży po stronie polskiej, a 17 proc. - że po rosyjskiej;

71 proc. krytykuje działania Rosji w sprawie wyjaśnienia przyczyn katastrofy;

75 proc. uważa za nierzetelny rosyjski raport MAK;

Fantastyczna postawa najwyższych władz Federacji Rosyjskiej po wypadku na smoleńskim lotnisku, przyjazne gesty ze strony prezydenta D.A Miedwiediewa i premiera W.W Putina nie odwróciły na stałe negatywnych tendencji ocennych. Zbliżająca się rocznica 10 kwietnia, raczej nie zmieni tych not. Będziemy świadkami kolejnej hucpy antyrosyjskiej w wykonania Antoniego Macierewicza i jego współtowarzyszy.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Internetowe liczniki